Gdzie iskra nie może zaskoczyć

Magazyny, w których wyodrębniono strefy zagrożenia wybuchem, wymagają szczególnie uważnej organizacji procesów i ostrożnego doboru sprzętu. Czym powinny charakteryzować używane w nich wózki widłowe? Sprawdziliśmy na przykładzie firmy ATM.

2019-05-07 10:01:16

ATM to międzynarodowa, działająca od przeszło 35 lat firma zajmująca się recyklingiem. W głównej siedzibie spółki w holenderskim Moerdijk 210 pracowników pracuje na trzy zmiany na to, by w skali roku przygotować do ponownego użytku 1,9 miliona ton zagrażających środowisku odpadów: zanieczyszczonej gleby, oleistych substancji, ścieków i chemii. Dzięki rozbudowanej infrastrukturze do remediacji termicznej, pirolizy oraz oczyszczalni osadów i ścieków uzdatnianych jest 95 proc. trafiających do przedsiębiorstwa substancji. Odpady przewożone są do Moerdijk statkami i ciężarówkami m.in. z Belgii, Hiszpanii czy Niemiec. Wzniesienie nowej hali magazynowej w celu ich sprawniejszej obsługi pociągnęło za sobą modernizację floty. Na miejscu transporty obsługiwane są obecnie przez maszyny elektryczne, które – ze względu na specyfikę transportowanych ładunków – muszą spełniać restrykcyjne wymagania unijnej dyrektywy ATEX odnośnie pracy w strefach zagrożonych wybuchem.

Charakterystyka nowej hali

Nowa hala magazynowa ATM o powierzchni 4900 mkw powstała z myślą o składowaniu odpadów pakowanych – tak, by móc korzystać z urządzeń do pirolizy w bardziej zrównoważony, regularny sposób. W budynku wydzielono strefy dla ładunków różnych klas konwencji o przewozie towarów i ładunków niebezpiecznych (ADR). Dopasowano do nich rozwiązania p.poż. używane w poszczególnych sekcjach magazynu i wdrożono systemy kontroli wycieku oraz zbierania substancji w jego przypadku. Modernizacja budynku była także pretekstem do modernizacji floty intralogistycznej.

Po renowacji i rozbudowie przestrzeń magazynowa na odpady pakowane zwiększyła się czterokrotnie. Obiekt nie ma już charakteru otwartego, w związku z czym postanowiliśmy wyeliminować wózki z silnikami Diesla. Ze względu na występowanie w obiekcie stref zagrożenia wybuchem nie można było jednak sięgnąć po „zwykłe” wózki elektryczne. By mogły działać w tych warunkach, trzeba było je odpowiednio do nich dostosować – mówi Ben Hopmans, kierownik ds. BHP w ATM.

Zastosowane rozwiązanie

Po zebraniu ofert z rynku ATM zdecydowało się na kupno 7 czterokołowych czołowych wózków elektrycznych STILL RX 60 (pięć sztuk z udźwigiem 2,5 t; a dwie – 3,5 t). Sześć wózków skonfigurowano tak, by spełniały wymagania stref ATEX 2, zaś jeden - 3,5-tonowiec mający wrzucać ładunki do instalacji pirolitycznej – ATEX 1. Dostawca wziął na siebie koordynację konfiguracji i uzyskał wszystkie niezbędne certyfikaty, przejmując odpowiedzialność za przygotowanie pojazdów do pracy w strefach zagrożenia wybuchem.

Z wózków usunięto wszystkie potencjalne źródła zapłonu, eliminując ryzyko iskrzenia i przegrzewania. Komponenty elektryczne umieszczono w szczelnych, odpornych na oddziaływanie ciśnienia obudowach, do wnętrza których nie są w stanie przedostać się wybuchowe gazy. Plastikowe elementy sprawdzono pod kątem elektrostatyczności (pokrywając w razie potrzeby powłoką antystatyczną), a baterię – uziemiono. Przed iskrzeniem wskutek tarcia o inne materiały zabezpieczono także widły i dobrano odpowiednie opony opowiada Grzegorz Kurkowski, specjalista ds. produktu STILL Polska, prowadzący także zajęcia Akademii Bezpieczeństwa STILL. – Podsumowując - w wózkach w wariancie EX wyeliminowano wszelkie czynniki mogące powodować wybuch – dodaje.

Efekty wdrożenia

Według Nieka Sneldersa, menadżera ATM ds. logistyki, zmiana z Diesli na wózki elektryczne była na początku dla operatorów bardzo odczuwalna. – Byli przyzwyczajeni do silników Diesla i mieli obawy, czy elektryki podołają zadaniu. Teraz przekonali się, że nowe maszyny nie tylko są porównywalnie wydajne, ale przy tym dużo bardziej wygodne – komentuje. Odnosi się przede wszystkim do faktu, że pojazdy elektryczne są cichsze i nie wpadają w wibracje. By zapewnić maksymalną dostępność wózków w warunkach pracy trzyzmianowej dostarczono dodatkowe baterie na wymianę. – Mamy solidny zestaw akumulatorów zapewniający, że wózki będą w użytku przez cały czas. I o to w gruncie rzeczy chodzi – bezpieczną i optymalną z punktu widzenia efektywności organizację procesów transportu odpadów – podsumowuje Snelders.

(Źródło: STILL)

ZNAJDŹ NAS: