Nowy rok przyniósł polskim kierowcom podwyżkę stawki akcyzowej dla oleju napędowego, wynikającą z unijnych regulacji – stacje paliw były w stanie jednak rozłożyć wzrost cen „na raty” jeszcze w grudniu. Z tego właśnie powodu pogłębił się rozziew między olejem napędowego i benzyny bezołowiowej 95. Dodatkowo jednak do kilkunastogroszowej zwyżki dodać trzeba kontekst światowy – ceny ropy zostały podbite doniesieniami z Iranu i kursem polskiej waluty.
W chwili obecnej rynek stabilizuje się po zmianach i stacje, które odłożyły w czasie podwyżkę akcyzową „nadrabiały” wzrosty. Najbliższe tygodnie z pewnością nie będą już areną gwałtownych skoków cen, jednak na obniżki widoków póki co także nie ma. Nerwowe napięcie wokół Iranu i ewentualna poprawa koniunktury w Europie spowoduje utrzymanie się cen ropy na wysokich poziomach. Tym samym – na polskich stacjach zobaczymy utrwalenie trendu, w którym diesel będzie droższy od benzyny przynajmniej przez najbliższe miesiące. Poziom cenowy przekraczający 6 zł za najpopularniejsze paliwa także pojawi się w dość bliskiej perspektywie, liczonej w tygodniach.
Jakub Bogucki, analityk rynku paliw, e-petrol.pl